meble kuchenne

Czy biała kuchnia to udręka?

Moim pierwszym pomysłem na aranżację przestrzeni kuchennej była czerń. Czarne meble, pokryte lakierem w macie, przełamane wstawkami z drewna… ech – marzenie! Uwielbiam proste, minimalistyczne wnętrza, które są zarazem eleganckie i funkcjonalne. A kolor czarny przecież uważany jest za barwę, która wnosi do wnętrza szlachetność, wyrafinowanie i luksus.

czarne meble do kuchni
źr. fotolia

Po kilku, a nawet kilkunastu testach, a także rozmowach ze stolarzem, wykonującym moje meble kuchenne, doszliśmy do konsensusu. Nie czarne, a białe.


Skąd taki pomysł?

A no głównie chodziło o łatwość utrzymaniu mebli w czystości. Czarne, matowe fronty były przysłowiowym „lepem”, na którym nieustannie odbijają się tłuste palce, uwidacznia się kurz bądź inne zabrudzenia, które nie są takie łatwe do usunięcia.
Wizja ciągłego sprzątania, przecierania frontów bądź pilnowania by ktoś inny nie dotknął mebli była dla mnie przerażająca. Może tylko ja trafiłam na fatalne próbki – nie wiem, ale powtarzam: takie są moje odczucia.
Białe meble kuchenne i to w dodatku o połyskującej powierzchni. To coś, czego zupełnie nie spodziewałam się w moim mieszkaniu. Jak się sprawdzają w codziennym użytkowaniu?


Recenzja białych mebli kuchennych

Po kilkunastu miesiącach ciągłego użytkowania białych mebli kuchennych, nadszedł czas na ich dogłębną recenzję.
Śmiało mogę stwierdzić, że biała kuchnia to był strzał w dziesiątkę! Pomimo że nie są one moim marzeniem, jestem z nich bardzo zadowolona. Jeśli więc stoicie przed wyborem mebli do jednego z najważniejszych pomieszczeń w domu – bez skrupułów możecie wybrać właśnie je. Postawiliśmy na fronty w połysku z wyżłobionymi uchwytami, co idealnie pasuje do minimalistycznego wnętrza. Są one niezwykle łatwe w utrzymaniu czystości. Wystarczy miękka ściereczka, płyn do szyb i voilà! Można przejrzeć się w ich tafli.

Meble kuchenne sięgają aż do sufitu, dzięki czemu uniknęłam gromadzeniu się kurzu na meblach i w trudnodostępnych miejscach.
Pomimo jasnej kolorystyki zupełnie niewidoczne są odciski palców, kurz czy inne zabrudzenia.
Jest jednak coś, co zostało ze mną do końca – drewniane wstawki. Występują one w formie blatu oraz dosłownie kilku szafek. Na nich kompletnie nic nie widać – zero zabrudzeń, zero odcisków i zero zmartwień. Ideał!

Istotnym dla mnie aspektem było również to, aby kuchnia zawierała jak najwięcej powierzchni roboczej i szafek do przechowywania, w których bez problemu zmieszczą się wszystkie kuchenne akcesoria. Pomimo niewielkiej przestrzeni, udało NAM się stworzyć komfortową, ładną i funkcjonalną kuchnię, która odpowiada naszym gustom.

białe meble do kuchni


Białe meble są bardziej uniwersalne

Jestem posiadaczem kuchni połączonej z salonem, więc zależało mi na tym, aby dobrze komponowała się z innymi pomieszczeniami. Stąd też taki wybór. Jednak nie zrezygnowałam całkowicie z czerni. Matowa czerń występuje u mnie w dodatkach: stolik kawowy, uchwyty mebli, szafka RTV, industrialny stół czy krzesła z czarnym obiciem. By jednak nie było zbyt ponuro, wnętrze zostało przełamane dekoracjami w nieco bardziej kobiecym kolorze – różu, co bardzo przypadło (o dziwo!) do gustu, mojemu małżonkowi 😉

czarne dodatki
źr. fotolia


Podsumowując

Po ponad roku użytkowania połyskującej, białej kuchni nie mam wobec niej żadnych zastrzeżeń. Urządzając kolejną kuchnię, ponownie zdecydowałabym się zarówno na białe fronty, jak i zupełny brak widocznych uchwytów. Może zmieniłabym lekko rozmieszczenie i zdecydowałabym się na okap wolnowiszący, a nie ukryty pod meblami, wydłużając w ten sposób żywotność mebli.
Są różne gusta i prawdopodobnie nie wszystkim nasza aranżacja przypadła do gustu, jednak mam nadzieję, że ze zdjęć, jak i z tekstu zaczerpniecie odrobinę inspiracji do wykończenia własnej kuchni.



Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *